Made-off: gdzie pieniądze są za las?

by

Kontynuując rozważania nt. deflacji kontra inflacji, które zaprzątają teraz tęgie głowy analityków, a które to problemata zezowaty już sobie w cichości swojej rozstrzygnął, na czego ślady dociekliwi czytelnicy trafią choćby w tekście na temat quantitative easing, przejdźmy do uogólnienia wniosków.
Wpis został przeniesiony

Advertisements

Tagi:

komentarzy 14 to “Made-off: gdzie pieniądze są za las?”

  1. Adam Duda Says:

    Dobry wpis, fajny styl

    Sprawa madoffa wydaje mi się mocno podejrzana. Mam wrażenie, że historia dla ludu w stylu, że kiedyś tam madoff się pomylił i najzwyczajniej w swiecie tuszował straty które ponosił na giełdzie podając wyceny jednostek z kapelusza jest historią li tylko dla ludu.
    50 mld… żadnej dokumentacji, bark transakcji… mam wrażenie że ktoś te pieniądze po prostu kradł, a madoff to tylko kukiełka.

    • zezorro Says:

      To jest kradzież wszechczasów. Cokolwiek się wydarzy, jest prawdopodobne. Za takie pieniądze kupuje się całe kraje.

      Z punktu widzenia dobrej obrony Made-off powienien teraz milczeć. Może by coś udowodnili, może nie. Jest chory itp. itd. Straty można tylko oszacować. Dla swojego bezpieczeństwa jednak może nawet lepiej się przyznać, a rodzina będzie miała spokój. Oni przecież są niewinni, prawda? Jest jasne, że Shania, Swanson i całe SEC to przegniłe do szpiku sk….. ale udowodnić to przed sądem jest trudno.
      W każdym razie konsekwencja jest dobra dla zainteresowanego i przyjaciół, vide casus Rywina. Odklepał swoje i jest sporo bogatszy.

      To co na Mad-offie widać jak w 1000-krotnym powiększeniu to absolutna, nieodwracalna degrengolada „zderegulowanego” systemu. Pisałem kiedyś o tym. „Zdefraudowali system”. Nie podejrzewałem jednak, że może być tak głęboko, nienaprawialnie zdeprawowany. A jednak, człowiek potrafi 🙂

      Setki tysięcy akcjonariuszy nie wróci do szulerni, nigdy, a ich dzieci będą zupełnie inaczej patrzeć na świat, już to się dzieje. W ten sposób psychologiczna wycena SP za dwa lata=200.

      Ukłony dla „sąsiada”, czytam z zainteresowaniem.

    • vice_versa Says:

      „Za takie pieniądze kupuje się całe kraje.”

      Zorro,
      Po pierwsze taki Ponzi ma KOLOSALNE koszty utrzymania, bo gwarancje bezpieczeństwa kosztują.

      Po drugie wszystko dzieje się w CZASIE, tych 50mld nigdy nie było w jednym czasie, miejscu, w rękach jednego człowieka.

      Po trzecie ujemny bilans nie oznacza że za te pieniądze można cokolwiek kupić, bo one już od dawna krążą w systemie.

      „całe SEC to przegniłe do szpiku sk….. ale udowodnić to przed sądem jest trudno.”

      Mylisz się, Zorro, chyba nie widziałeś przesłuchań SEC w Kongresie.
      Zorro, NASI już dawno PRZEWIDZIELI Twoje głuche oburzenie a los tych którzy mają wystąpić jako winni został już dawno przesądzony.
      Role przyznane ZANIM zaczął się spektakl. Proszę, tu jest link do linku:
      http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=88880595&a=91179421

      Nie mam złudzeń, że Ackermann zrobi karierę, i nie mam złudzeń, że jego mowa nie wynika z chcęci dojścia do jakiejkolwiek prawdy.
      Mój komentarz:
      http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=88880595&a=91180241

      Zorro, stanowiska SEC się zmieniają, ludzie u władzy MUSZĄ pozostać Ci sami. Jeśli ktoś wywraca stolik do gry, to trudno, żeby tego nie wiedział i nie przewidział dla siebie WŁAŚCIWEGO miejsca przy nowym stoliku.
      Czasem się nie da-casus Greenspana- i wtedy trzeba sypać głowę popiołem. Ale z organami kolegialnymi można sobie znacznie łatwiej poradzić, szczególnie gdy wiadomo było od kilku lat że robi się deleverage.

      ‚Setki tysięcy akcjonariuszy nie wróci do szulerni, nigdy, a ich dzieci będą zupełnie inaczej patrzeć na świat, już to się dzieje. W ten sposób psychologiczna wycena SP za dwa lata=200.”

      Nie liczyłbym Zorro na powszechną iluminację. Będzie dokładnie odwrotnie: wystarczy otworzyć woreczek z pieniędzmi i ludzie znów zaczną walić drzwiami i oknami, żeby się załapać. Wystarczy pretekst i troszeczkę pieniędzy, które popchną rynek. I życzliwa prasa która zaraz po zakończeniu zakupów obwieści ludziom, że system jest już zdrów.
      Wszyscy odetchną z ulgą, heh.

  2. george Says:

    jak zwykle świetny wpis, moje gratulacje :).
    czyta sie z prawdziwą przyjemnościa

  3. Roman Says:

    Super wpis!
    Rozumię, że rynek derywatów i innego toksycznego śmiecia jest tak potężny i rośnie, że Benek nie zdąży nadrukować kasy i co? będzie coś jakby między deflacją a inflacją? W końcu nastąpi kolaps całego systemu a la madoff ! Nieprawdaż?

  4. _dorota Says:

    To nie jest kwestia braku regulacji, tylko braku kontroli. To subtelna, ale bardzo doniosła różnica…
    Setki tysięcy akcjonariuszy wrócą na rynek bardzo szybko. NIE MA alternatywy dla inwestowania pieniędzy przyszłych emerytów na giełdzie. I nie ma alternatywy dla giełdy jako miejsca pozyskiwania kapitału. Poza tym, jako inwestor doskonale wiesz, że rynek nie ma pamięci 😉
    Proponujesz leczenie raka mózgu ucięciem głowy. Rynek nie jest do „wyrzucenia”, ale konieczne są głębokie reformy których – niestety – pewnie nie będzie. Chyba, że Amerykanie się obudzą.

    • zezorro Says:

      Zapomniałaś w subtelności swojej że regulować = eng. to control. To chyba wyjaśnia.

    • _dorota Says:

      Z prawnego punktu widzenia regulacja jest PRZED a kontrola PO. Ot i cała subtelność, którą i Ty doskonale rozumiesz…

    • zezorro Says:

      A jazda jest w trakcie…

    • _dorota Says:

      Dokładnie 🙂 Dlatego przeregulowanie gospodarki doprowadzi do utrącenia wszelkiej działalności. Dostaniemy wersję light socjalizmu – wszechwładzę bandy skorumpowanych urzędników i całkowitą impotencję ekonomiczną.
      I dlatego zawsze będę za liberalizmem. Ale lepiej kontrolowanym – żeby dewiacje a la Madoff (z siostrzenicą i jej gachem w organach nadzoru) nie były możliwe…

  5. Jednym okiem Says:

    Witam.
    Jak zwykle super wpis… BRAWO !!!
    Twój blog należy do moich ulubionych lektur :).
    Co do pieniążków Madoffa … takich pieniążków nie robi /kradnie/ się samemu…. to jest po prostu niemożliwe, więc za nim muszą stać osoby stojące wyżej w hierarchii politycznej … tak, tak …politycznej, gdyż bez ich przyzwolenia możesz co najwyżej zarobić na wczasy dla rodziny i to tylko krajowe o zagranicznych możesz tylko pomarzyć.
    Koniec ślepej uliczki dla obecnego Matrixa zbliża sie coraz szybciej … co dalej ????

    pozdrawiam :))

  6. Joker Says:

    Zorro trzymaj sie
    @reszta:
    http://www.bollyn.info/home/articles/911/another-massive-zionist-fraud-surfaces/

  7. HeS Says:

    @Autor:” … Wszyscy jesteśmy jej uczestnikami przez udział w światowym handlu, produkcji i kredycie…”

    To są negatywne skutki globalizacji. Na którymś blogu ktoś zwrócił uwagę, że podobny kryzys w Japonii miał łagodniejszy przebieg, bo reszta świata była jeszcze „zdrowa”. Dzisiaj zdrowych gospodarek zostało niewiele. Finanse zatruły wszelką działalność gospodarczą (prowadzoną na kredyt)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: