QE – quantitative easing dla opornych

by

QENYSE zanotowała nowy dołek i wygląda na to, że to jeszcze nie koniec. Wczoraj europejski bank centralny obciął stopy procentowe, a Bank of England otrzymał zgodę na zasilenie rynku dodatkową płynnością, czyli drukowanie pieniądza z powietrza.
Wpis został przeniesiony

Reklamy

Tagi: , , ,

Komentarzy 15 to “QE – quantitative easing dla opornych”

  1. george Says:

    Bardzo trafne porównanie :).
    olej, silnik, samochód… tylko skąd benzyny …

  2. Jay Dee Says:

    Dzięki za świetny wpis. Mish i wielu bloggerów nie zauważają jeszcze jednej kwestii. Amerykanie zaczęli oszczędzać. To samo dziej się we wszystkich krajach. Dlatego nic im nie daje dodruk kasy – tak jak nic nie dawał Japonii w straconej dekadzie. Ale to wszystko kiedyś się skończy. Tym mądralom wydaje się, że ochrona cen aktywów jest dobra – a przecież dopóki aktywa (mieszkanie, dom, akcje w rozumieniu P/E) będą drogie – dopóty te oszczędności nie ruszą na rynek, a ludzie nie zaczną brać kredytów. Problem w tym, że świat stworzy nawis inflacyjny zastygłego w bezruchu pieniądza. Jak ten pieniądz ruszy, a moce produkcyjne zostaną zredukowane przez 2 – 3 lata kryzysu – to możemy mieć niezłą jazdę z cenami i dostosowanie wielkości pieniądza do dostępnych dóbr na rynku.

  3. HansKlos Says:

    Jak gospodarka się zagotowała, to dzieje się tak samo jak z wodą – pompa pracuje na max, ale gotująca się woda stoi w miejscu. Pompę trzeba na chwilę wyłączyć i schłodzić emocje;-)

    Na pytanie, gdzie jest dno można by odpowiedzieć, że tam, gdzie pieniądz zaczyna reprezentować realną gospodarkę, a nie nadymane instrumenty finansowe. Niektórzy utrzymują, że będzie to trwać do czasu jak DJ nie spadnie w cenie do 2 uncji złota. W takim razie czeka nas albo rajd na złocie, albo kolejne spadki

    • zezowaty Zorro Says:

      Wyczułeś mój zamysł z tą przenośnią. Właśnie tak. Pompowanie „na pusto” nic nie da. Mam tu super grono. Pozdro na week-end

  4. Jednym okiem Says:

    Witam wszystkich.
    HansKlos napisał …
    „Na pytanie, gdzie jest dno można by odpowiedzieć, że tam, gdzie pieniądz zaczyna reprezentować realną gospodarkę, a nie nadymane instrumenty finansowe.”
    Bardzo trafne spostrzeżenie i z mojej strony pełna zgoda … wygląda na to że będziemy długo czekać …niestety.
    Mam coraz większy szacunek dla gospodarza za nazywanie rzeczy po imieniu i tłumaczenie łopatologicznie pewnych zawiłych zdarzeń w świecie finansowo-kapitałowym.
    pozdrawiam :))

  5. serif Says:

    Super blog, wpisy krótkie, na temat, dowcipnie, prosto, często. Aż się chce jeszcze, a tu koniec wpisu :-).
    Ten rysunek ostry, świnia przy korycie ostro nadymana – a gdzie poprawność polityczna ? Przecież bankierzy to sól tej Ziemi. A kto wam w czasie hossy „drodzy spekulanci” poda pomocną dłoń, sorry chciałem powiedzieć pomocnego lewara.

  6. serif Says:

    „zasilenie rynku dodatkową płynnością, czyli drukowanie pieniądza z powietrza.”

    Dobre !, toż to typowa przemiana gazu w płyn, zwana w fizyce skraplaniem.
    A może Benowi dadzą Nobla z fizyki – nowa dziedzina : „mechanika cieczy i gazów
    monetarnych”, jak zamieni dodatkowo wynik tej przemiany w olej samosmarujący do systemu samonapędzającego. Genius od perpetum mobile 🙂

    A tak naprawdę to wyciskanie oleju z zielonego papieru może się udać bo farba jest tam wyjątkowo tłusta. To się czuje przy liczeniu, nowe się kleją do siebie (łatwo o pomyłkę, raz liczyłem 32 x 100 i ciągle mi wychodziło 31 x 100 , a to się dwie tłuste france skleiły) i pachną tak dziwnie jakimś tłuszczem (może świńskim ?). A może nie drukować tylko od razu farbę pompować do systemu, szkoda lasu (no i zacnych podobizn).

  7. Viator Says:

    A jak na razie kapitalizacja Citi jest taka jak Pekao SA 🙂
    Byle tylko żadnemu geniuszowi sejmowemu nie przyszło na myśl, że to świetna okazja do tworzenia mocarstwa finansowego między Odrą a Bugiem 🙂
    Choć z drugiej strony – na zakupach pewnie już są Chińczycy i Arabii 🙂 (choć akurat ten, który kilka lat temu zainwestował w Citi, to raczej paznokcie obgryza niż coś jeszcze kupuje 🙂 )

  8. kosto Says:

    serif
    usiaki lasu nie niszcza,sa bardziej innowacyjni i do druku uzywaja bawelny,ta z koleji nieodzownie kojarzy mi sie z niewolnictwem.
    Co do zapachu potwierdzam,nie dawno mialem okazje „liczyc” i tez byly calkiem nowe.Drukuja szybko

  9. HeS Says:

    @Jay dee:” … Problem w tym, że świat stworzy nawis inflacyjny zastygłego w bezruchu pieniądza. Jak ten pieniądz ruszy, a moce …”

    To jest sedno problemu! Jak przeciętny amerykanin ma kreować popyt jak już jest zadłużony po uszy (na wiele lat naprzód).

  10. Gdzie pieniądze są za las? « zezowaty Zorro Says:

    […] swojej rozstrzygnął, na czego ślady dociekliwi czytelnicy trafią choćby w tekście na temat quantitative easing, przejdźmy do uogólnienia […]

  11. Zezowaty piątek, trzynastego « zezowaty Zorro Says:

    […] Merz, minister finansów Szwajcarii zapowiedział pompowanie w National Swiss Bank, czyli quantitative easing. Pierwszym krokiem w tym kierunku było obcięcie oprocentowania i operacja skupu franka, która […]

  12. Quo vadis lollar, czyli Benek Laxicopter « zezowaty Zorro Says:

    […] W krótkich odstępach czasu decyzje o aktywnym przejściu do luzowania ilościowego, czyli quantitative easing, obwieściły banki centralne Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. W ślad za nimi podążył szef […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: