Najsmaczniejszy wczoraj artykuł pojawił się w Rzepie pod znamiennym tytułem Wykonujemy zlecenia klientów. Robimy to dla pieniędzy, uczciwie, starannie. Dla pieniędzy zrobimy wszystko, wg najwyższych standardów oczywiście. Goldman ma złą prasę, wydrukował bardzo, bardzo głupi raport o złotówce, przypadkowo zbieżny z wydarzeniami na giełdzie, jest drugim, jeśli nie pierwszym wystawcą opcji wałkowych i ostatnio jeszcze wpadł z gwiazdą Marcinkiewiczem przy prywatyzacji PGE. Co oznaczają poszczególne akapity staranie wymasowanego “wywiadu” z dyrektorem na Europę wschodnią tłumaczy zezowaty, który widzi prosto.
Wpis został przeniesiony
Tagi: Goldman Sachs; Marcinkiewicz; PGE, opcje masowego dojenia
10 Marzec 2009 o 8:34 pm |
Moim zdaniem kluczowa była w tym całym wywiadzie odpowiedz na pierwsze zadane pytanie. Odpowiedź dopieszczona do granic możliwości. Powiedziałbym nawet, że przeszła przez prawnika.
Cala reszta to juz w zasadzie taka luźna pogawędka o życiu tradera spekulanta, bankiera czy niech kazdy nazywa jak chce.
Zacytuję fragment:
Kilkanaście dni temu wybuchła burza wokół spekulowania złotym przez Goldman Sachs. Sprawa otarła się nawet o rząd i polityków wszystkich opcji. Tak jak było naprawdę – osłabiliście polską walutę, zarabiając duże pieniądze?
Alex Dibelius, dyrektor zarządzający w banku Goldman Sachs: Goldman Sachs nigdy nie angażował się w spekulację przeciw jakiejkolwiek walucie. Nie angażowaliśmy własnych środków na rynku walutowym…
Subiektywna interpretacja: To jest de facto przynanie się: Gralismy
A tak już abstrahując od wszystkiego, to Poland jest dla nich wszystkich bardzo atrakcynym, bo bardzo płynnym rynkiem. W Europie Srodkowej w zasadzie nie ma sensu grac gdzie indziej. Za male to wszystko jest i za mało płynne dla takich mistrzów. Jak dla mnie to jest w porządku, bo płynność to podstawa dobrego rynku.
Nasze OFE i TFI go po prostu niszczą swoim brakiem timingu i kompletnie bezensownymi strategiami patrzenia na bilanse i robienia to co inni. OFE zycze ustawy beż żadnych limitów inwestycyjnych, a TFI całkowitego wyeliminowania instynktu stadnego w działaniach. Bo to co robią teraz, to jest dla nich i ich klientów równia pochyła.
Aaaa i byłbym zapomniał GPW życzę likwidacji doszczętnie skompromitowanej instytucji fixingu.
10 Marzec 2009 o 8:39 pm |
A i jeszcze jedno. Nasze OFE i TFI są kopletnie nieruchawe. Taka od czasu do czasu wolno przesuwająca się masa. Zagranica robi tu jedna dobrą robotę: wprowadza dynamizm.
10 Marzec 2009 o 10:14 pm |
r***** nieruchawe? Fuj
11 Marzec 2009 o 12:44 pm |
Tylko pamiętaj! Być szczerym!
I zrobić sobie jakieś kalosze z foliówek na wypadek powodzi.
W Polsce zbyt często zapominamy, że jesteśmy małym, biednym krajem na skraju Europy, który, jeżeli chce odrobić straty z ostatnich kilkudziesięciu lat, to musi dwa razy bardziej się starać i trzy razy ciężej pracować.
I co najważniejsze – próbować być równie cwanym jak ten Pan, którego tłumaczysz. Bo to jego podwórko. I jego zasady. A udawanie, że tak nie jest zazwyczaj kończy się jak na każdym podwórku – dostaniesz wciry od tego większego
Nie ma co sobie marzyć, tylko trzeba otworzyć oczy i zobaczyć, że nie ma się butów, tylko onuce
18 Marzec 2009 o 5:56 pm |
Rozumiem, że obrażanie się na the master of universe nie ma większego sensu ?
18 Marzec 2009 o 10:04 pm |
A czy obrażanie się na wiatr zmienia jego kierunek?
22 Marzec 2009 o 8:23 pm |
[...] się wszystkiego zachować w ciszy, jak należy, zleceniodawcy postanowili się wytłumaczyć, iż działają profesjonalnie a na Marcinkiewiczu postawili krzyżyk. Cóż, zezowaty miał rację, że Dyzma robi za pajaca, ale [...]